Brenno


W Brennie jest 03:03:41
Sławy, Sławosza, Żelisławy

Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie Zdjęcie: Wielkie roboty w Brennie

Wielkie roboty w Brennie


  Rok 2018 przejdzie do historii Brenna jako jeden wielki plac budowy, bo takich wielkich robót tu jeszcze nie było. Były różne prace, budowy i inwestycje – ale nie z takim rozmachem robione. Tegoroczne roboty to szczególne, bo zbiegły się budowy kanalizacji ściekowej i deszczowej oraz przebudowy dróg i ulic z chodnikami. Stąd tyle zamieszania i rozkopów oraz głębokich wykopów. A wszystkiemu utrudnia wysoki poziom wód. Dlatego są wielkie utrudnienia w ruchu drogowym a nawet i pieszym, bo zniknęły bezpieczne chodniki. Biedne dzieci, które szukają ścieżki do szkoły. Ale są rozważne i Bogu dzięki, że szczęśliwie do domu wracają. Trudno też dojść do kościoła. Kierowcy są kulturalni i wzajemnie wyrozumiali wobec siebie i ekip robotniczych mimo, że tworzą się ogromne korki uliczne. Odważni są rowerzyści, którzy sprytnie wszystko omijają i do celu szczęśliwie dojeżdżają. Jeszcze trochę cierpliwości – a wszystko będzie super.
   Ale Brenno pamięta też inne wielkie roboty sprzed lat. Były wielkie, ale skromniejsze, bo oparte na łopacie, które dziś wyparły ogromne maszyny ziemne i drogowe.
   Zaraz po wojnie zelektryfikowano wieś. Ręcznie łopatą kopano doły pod słupy elektryczne. Dziejowym wydarzeniem był dzień 1 grudnia 1949r, kiedy w Brennie zaświeciły po raz pierwszy elektryczne żarówki.
   A na początku lat 50 – tych zradiofonizowano wieś. Dlatego znowu ręcznie kopano rowy pod przewody głośnikowe. I wnet w każdym domu odezwały się głośniki przezwane „kołchoźnikami”. Ale długo nie trwało, kiedy wyparły je pierwsze polskie radia „Pionierki” i popularne „Agi”.
   Wielkim wydarzeniem w roku 1992 była masowa telefonizacja wsi. I znowu łopaty poszły w ruch i w rowkach ułożono telefoniczne przewody.
   Wielkim zadaniem było też zwodociągowanie wsi. To dar na Tysiąclecie Państwa Polskiego, bo jesienią 9 października 1966r. z breńskiego wodociągu popłynęła woda do domowych kranów.
   Przed laty zbudowano też kanalizację deszczową i uliczne chodniki, co dziś się wymienia. A nie tak dawno ułożono też pod ziemią przewody światłowodowe.
   Tyle tego wszystkiego, co kryje ziemia po której codziennie stąpamy. Ale wszystko po to, aby żyło nam się lepiej i wygodniej – a w Brennie było pięknie i kulturalnie oraz gospodarnie i nowocześnie.

Kazimierz Wolniczak
Zdj. A. Wolniczak






aktualizowano 2018-05-17 10:46:31 / AnitaSolarczyk


Brenno